Restauracje
data dodania: 2011-12-02
Przy ulicy Charlesa Bukowskiego ciągnął się sznur kawiarni, kafejek i restauracji – jedna była piękniejsza od drugiej. Ocenić je można było powierzchownie, już bowiem na pierwszy rzut oka widać było, czy potencjalnego klienta stać na to, aby przekroczyć próg danego lokalu. Te bardziej ekskluzywne onieśmielały, niektórzy tylko w przypływie fascynacji przystawali przy oknach i oglądali w niemym zachwycie wystrój wnętrz. Ulica Charlesa Bukowskiego była ulicą wziętą prosto ze snów Saszy. Gdy zamykał oczy, stał na płytkach chodnikowych tuż przy długim sznurze kawiarni. Wszystko: szyldy reklamowe, uliczny bruk i niebo miało kolory pastelowe. Nad malowniczymi wejściami widniały fantazyjne nazwy. „Honeymoon”, &bdqu [...]
Restauracje